-
Cinquecento 900 z 1996 - warto? | "_Michał" <michal701223@gazeta.SKASUJ-TO.pl>
Witam,
Zastanawiam się nad kupnem drugiego samochodu dla siebie (pierwszym jeździ
żona :( ).
U mnie w pracy jest aktualnie do kupienia (dla pracowników) cc900 z 1996r.
Przebieg ok. 150tys, serwisowany, benzyna. Stan niezły chociaż wiadomo, jeśli
samochód był używany przez pracowników to nikt o niego specjalne nie dbał -
silnik i mechanika podobno OK, drugi komplet opon w cenie. W środku stan nie
najgorszy, trzeba pewnie wyrzucić pokrowce na siedzenia i uprać tapicerkę,
radia brak, z zewnątrz - lekko odchodzi z lewej strony przedni zderzak (może
da się go jakoś przyczepić), prawe drzwi lekko niespasowane u góry (ale deszcz
nie pada :) ), początki rdzy na klapie silnika.
Zamierzam nim jeździć tylko po mieście, odbierać dzieci z przedszkola i szkoły.
Cena jest ustalona w tej chwili na 800zł, ale facet który organizuje przetarg
mówi, że z 1000zł trzeba będzie więcej dać (żeby przebić ewentualnego innego
chętnego). Czyli w sumie z 1800zł, może więcej. Sprawdzałem w internecie - wg.
Eurotaxu ten rocznik kosztuje 2500zł.
Co myślicie o takiej ofercie?, zdaję sobie sprawę że nie widząc auta trudno
coś doradzić, ale może jednak...
Pozdrawiam
MW
PS. A może ktoś z Lublina, Warszawy i okolic ma do sprzedania pewniejszy i
lepiej utrzymany samochód w podobnej cenie?
--
-
Re: Cinquecento 900 z 1996 - warto? | "Pawel \"O'Pajak\"" <opajak1@gazeta.pl>
Powitanko,
> Co myślicie o takiej ofercie?,
Po zobaczeniu testow zderzeniowych nie chcialbym nawet takiego nowego za
800zl. Szczegolnie, ze masz zamiar wozic dzieci.
> PS. A może ktoś z Lublina, Warszawy i okolic ma do sprzedania pewniejszy
> i
> lepiej utrzymany samochód w podobnej cenie?
I to jest znacznie lepsze podejscie, choc niestety nie pomoge.
Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
--
"-Tato, po czym poznać małą szkodliwość społeczną?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S. Mrożek)
******* >>> !!! UWAGA: ODPOWIADAM TYLKO NA MAILE ->:
> pavel(ten_smieszny_znaczek)aster.pl <<<<*******
-
Re: Cinquecento 900 z 1996 - warto? | "CeSaR" <adres@adres.pl>
> PS. A może ktoś z Lublina, Warszawy i okolic ma do sprzedania pewniejszy i
> lepiej utrzymany samochód w podobnej cenie?
Jeśli ceny są takie, jakie podajesz (1800/2500) to jeszcze sprawdziłbym
tylko ceny transakcyjne (może Allegro? najlepiej giełda) i się bardzo nie
zastanawiał. Jak Ci nie przypasuje to sprzedasz albo po kosztach albo z
minimalną stratą ale za to szybko. IMO na samochodzik za 2kpln zawsze się
chętny znajdzie. A za tym przemawia fakt, że przynajmniej mniej więcej znasz
historię, kiloometry są w miarę pewne itd. Pranie tapicerki plus ogólne
sprzątanie to pewnie ze 150zł, przyklejenie zderzaka to też nie jakiś
dramat, doprowadzisz do porządku i pojeździsz.
C
-
Re: Cinquecento 900 z 1996 - warto? | "Agent 0700" <komar69@wp.pl>
> Po zobaczeniu testow zderzeniowych nie chcialbym nawet takiego nowego za
> 800zl. Szczegolnie, ze masz zamiar wozic dzieci.
Do stania w korku się nadaje, po mieście nikt normalny nie jeździ stówą. W
mieście tylko stłuczki są, chyba, że kogoś poniesie fantazja.
J
-
Re: Cinquecento 900 z 1996 - warto? | "CeSaR" <adres@adres.pl>
> Po zobaczeniu testow zderzeniowych nie chcialbym nawet takiego nowego za
> 800zl. Szczegolnie, ze masz zamiar wozic dzieci.
Za 2000zł można wybierać w porządnych furach wyposażonych w 8 jaśków, ABS,
BA, ESP, UOS itd....
Jak masz jakieś propozyche to ja chętnie.
C