-
Uszczelniacz w sprayu - dyskusja ostateczna :) | Marek <marek@keram.invalid>
To może podsumujmy fakty:
1. czy taki uszczelniacz naprawi skutecznie przebitą oponę (pomijamy
przypadki ekstremalne - rozcięcie itp)
2. czy po takim uszczelniaczu oponę da się naprawić? Czytałem różne opinie
- że podobno kicha totalna, inni piszą, że wulkanizator umie to wyskrobać
(naprawa jest nieco droższa w związku z tym)
3. czy wozicie zamiast koła takie coś?
Ostatnio zagazowałem samochód i proporcja koła do bagażnika jest taka, że
wolałbym jednak koło zapasowe wywalić :) Coraz więcej nowych samochodów się
projektuje bez koła zapasowego, więc może to jest jakiś kierunek...? W
sumie przez 10 lat bycia kierowcą parę opon rozwaliłem, ale nigdy to nie
była awaria nie pozwalająca na podpompowanie i dojechanie tam, gdzie
chciałem.
P.S. te nowe samochody bez koła nie mają również i wnęki na koło? W sensie
że gdyby chcieć to zagazować i butlę toroidalną wsiadzić, to klapa?!
-
Re: Uszczelniacz w sprayu - dyskusja ostateczna :) | newsy z onetu <newsyzonetu@poczta.onet.pl>
Marek pisze:
> To może podsumujmy fakty:
>
> 1. czy taki uszczelniacz naprawi skutecznie przebitą oponę (pomijamy
> przypadki ekstremalne - rozcięcie itp)
> 2. czy po takim uszczelniaczu oponę da się naprawić? Czytałem różne opinie
> - że podobno kicha totalna, inni piszą, że wulkanizator umie to wyskrobać
> (naprawa jest nieco droższa w związku z tym)
> 3. czy wozicie zamiast koła takie coś?
>
> Ostatnio zagazowałem samochód i proporcja koła do bagażnika jest taka, że
> wolałbym jednak koło zapasowe wywalić :) Coraz więcej nowych samochodów się
> projektuje bez koła zapasowego, więc może to jest jakiś kierunek...? W
> sumie przez 10 lat bycia kierowcą parę opon rozwaliłem, ale nigdy to nie
> była awaria nie pozwalająca na podpompowanie i dojechanie tam, gdzie
> chciałem.
>
> P.S. te nowe samochody bez koła nie mają również i wnęki na koło? W sensie
> że gdyby chcieć to zagazować i butlę toroidalną wsiadzić, to klapa?!
1. przyszłości nie przewidzę, mi malutkiej dziurki nie naprawił
2. podobno tak
3. JUŻ nie :)
-
Re: Uszczelniacz w sprayu - dyskusja ostateczna :) | "yapann" <yapann@odwa.pl>
Użytkownik "Marek" napisał w wiadomości
news:2tjqc9tj1tdr.1s0oxblr1qylz.dlg@40tude.net...
> sumie przez 10 lat bycia kierowcą parę opon rozwaliłem, ale nigdy to nie
> była awaria nie pozwalająca na podpompowanie i dojechanie tam, gdzie
i będziesz mieć takie lajtowe podejście dopóki nie zdaży się inaczej
jak staniesz i będzie albo wymianka albo piechotka :)
ja tam bez koła czuję sie jak bez koła.
-
Re: Uszczelniacz w sprayu - dyskusja ostateczna :) | Brzezi <usunto.brzezi@enter.net.pl>
sob, 27 wrz 2008 o 20:18 GMT, Marek napisał(a):
> P.S. te nowe samochody bez koła nie mają również i wnęki na koło? W sensie
> że gdyby chcieć to zagazować i butlę toroidalną wsiadzić, to klapa?!
Mozna miec tez odpowiednie opony, niektore samochody tak maja, ze bez
cisnienia mozna jezdzic z niewilka predkoscia...
Mi tez ostatnio zaczelo schodzic powietrze, zauwazylem minimalnego
"kapcia", opona byla minimalniue splaszczona w stusunku do innych, jak
podjechalem ja napompowac, to miala ponizej 1atm, normalnie mam pompowane
do 2,7atm, ale to jest 225/40R18, bardzo twarda opona...
Pozdrawiam
Brzezi
--
[ E-mail: brzezi@enter.net.pl ][ Lcamtuf "Michal Zalewski" ]
[ Ekg: #3781111 ][ Megachaker ]
[ LinuxUser: #249916 ][ ]
-
Re: Uszczelniacz w sprayu - dyskusja ostateczna :) | "mikal" <mk.dom@op.pl>
> 1. czy taki uszczelniacz naprawi skutecznie przebitą oponę (pomijamy
> przypadki ekstremalne - rozcięcie itp)
Tak. Czy to reguła tego nie wiem - miałem jeden przypadek i zadziałało.
> 2. czy po takim uszczelniaczu oponę da się naprawić?
Tak. Piszę z autopsji - wulkanizator wcale nie narzekał. Czy wział coś
ekstra - nie wiem, opon nie dziurawię regular5nie, więc nie mam skali
porównawczej.
> 3. czy wozicie zamiast koła takie coś?
Normalnie tak, ale na dalsze wyjazdy koło też biorę, ale to i tak tylko
dojazdówka.
> P.S. te nowe samochody bez koła nie mają również i wnęki na koło? W sensie
> że gdyby chcieć to zagazować i butlę toroidalną wsiadzić, to klapa?!
Pewnie jest z tym różnie, bo wydaje mi się, że gdzieś widziałem koło jako
opcję dodatkową, więc i miejsce na nie też chyba przewidzieli.
Pozdrawiam
mikal