-
wyciek paliwa | Heniek <zbigniew@wp.pl>
Witam,
Nalałem właśnie cały kanister (20 litrów) benzyny do zbiornika w moim
Polonezie i zacząłem już nalewać drugi, kiedy zauważyłem sporą kałużę pod
autem. Mogło uciec nawet z 5 litrów... Podstawiłem miskę tam gdzie kapie
(chyba ze zbiornika), a resztę spłukałem wodą i teraz sobie spływa do
studzienki. Pytanie: czy da się teraz z tym jechać do mechanika (tzn.
jutro)? Nowy zbiornik mam bo już jakiś czas temu kupiłem domyślając się że
ten nie jest najlepszy, tylko czy w miarę bezpiecznie mogę jechać do
warsztatu? Co ewentualnie zrobić?
--
pozdrawiam
-
Re: wyciek paliwa | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
On Fri, 10 Oct 2008 19:40:01 +0200, Heniek wrote:
>Pytanie: czy da się teraz z tym jechać do mechanika (tzn. jutro)?
W ogolnosci mozesz, ale pozyczylbym ze dwie gasnice ekstra :-)
J.
-
Re: wyciek paliwa | SOCAR <socar@os.pl>
Dnia Fri, 10 Oct 2008 19:40:01 +0200, Heniek napisał(a):
> Witam,
>
> Nalałem właśnie cały kanister (20 litrów) benzyny do zbiornika w moim
> Polonezie i zacząłem już nalewać drugi, kiedy zauważyłem sporą kałużę pod
> autem. Mogło uciec nawet z 5 litrów... Podstawiłem miskę tam gdzie kapie
> (chyba ze zbiornika), a resztę spłukałem wodą i teraz sobie spływa do
> studzienki. Pytanie: czy da się teraz z tym jechać do mechanika (tzn.
> jutro)? Nowy zbiornik mam bo już jakiś czas temu kupiłem domyślając się że
> ten nie jest najlepszy, tylko czy w miarę bezpiecznie mogę jechać do
> warsztatu? Co ewentualnie zrobić?
Osobiście, dla własnego bezpieczeństwa zainwestowałbym w Poxilinę i jeżeli
uszkodzenie (wyciek) jest w miarę widoczny, zalepiłbym do czasu dojazdu do
mechanika. Nie ma nic gorszego niż myśl że jakieś otwarte źródło ognia czy
iskra zamieni Twojego Poldka w prom kosmiczny.
--
SOCAR
-
Re: wyciek paliwa | Adampio <adampio@op.pl>
A moze cieknie na polaczeniu wlewu ze zbiornikiem? Tam jest taka rura
gumowa, ktora lubi peknac ze starosci. Wtedy problem jest tylko przy
tankowaniu
-
Re: wyciek paliwa | "Boombastic" <boombasticNOSPAM@poczta.onet.pl>
> Osobiście, dla własnego bezpieczeństwa zainwestowałbym w Poxilinę i jeżeli
> uszkodzenie (wyciek) jest w miarę widoczny, zalepiłbym do czasu dojazdu do
> mechanika. Nie ma nic gorszego niż myśl że jakieś otwarte źródło ognia czy
> iskra zamieni Twojego Poldka w prom kosmiczny.
Tylko na filmach amerykańskich tak się dzieje. W rzeczywistości to juz jest
trudne.