-
zimny silnik+gaźnik | Mik <aleextra@gazeta.pl>
Witam!
Chciałem się spytać o przyczyny problematycznego odpalania
silnika z gaźnikiem (Cinquecento, silnik 704). Z jakiegoś powodu, jak
silnik jest zimny, to muszę kilka razy przekręcić kluczyk, zanim w ogóle
odpali, a jak odpali, to początkowo chodzi jakby chciał, a nie mógł,
czasem przygaśnie, a później dopiero odpali.
Taki zestaw pytań mam:)
1. Dlaczego przy przekręceniu kluczyka nie odpali od razu, chociaż
nawet by zgasł za chwilę? Benzyna jest chyba od razu pompowana, ale nie
odpala
2. Czy jest możliwe, że benzyna po prostu w czasie bezruchu spływa do
zbiornika i zanim pompowana benzyna dotrze do silnika, to troszkę czasu
minie?
dzięki wielkie... może moje problemy są głupie, ale jakoś nie potrafię
tego zrozumieć...
pozdrawiam
Mik
-
Re: zimny silnik+gaźnik | "yabba" <g.kwiatkowski@aster_wytnij_city.net>
Użytkownik "Mik" napisał w wiadomości
news:20081002110018.7f8cd49b@mik-l...
Witam!
Chciałem się spytać o przyczyny problematycznego odpalania
silnika z gaźnikiem (Cinquecento, silnik 704). Z jakiegoś powodu, jak
silnik jest zimny, to muszę kilka razy przekręcić kluczyk, zanim w ogóle
odpali, a jak odpali, to początkowo chodzi jakby chciał, a nie mógł,
czasem przygaśnie, a później dopiero odpali.
Taki zestaw pytań mam:)
1. Dlaczego przy przekręceniu kluczyka nie odpali od razu, chociaż
nawet by zgasł za chwilę? Benzyna jest chyba od razu pompowana, ale nie
odpala
2. Czy jest możliwe, że benzyna po prostu w czasie bezruchu spływa do
zbiornika i zanim pompowana benzyna dotrze do silnika, to troszkę czasu
minie?
dzięki wielkie... może moje problemy są głupie, ale jakoś nie potrafię
tego zrozumieć...
Ad. 1
Benzyna jest za zimna, żeby odparowała wystarczająca jej ilość do zapalenia
mieszanki w cylindrze. Dlatego w gaźnikach jest "ssanie" sterowane ręcznie
lub automatycznie, które przy rozruchu zimnego silnika zwiększa ilość
podawanej benzyny.
Ad. 2
Jeśli przepuszczają zaworki w pompie paliwa, to ta sytuacja też jest
możłiwa.
--
yabba
-
Re: zimny silnik+gaźnik | Jakub Witkowski <jwitkows@domena.z.sygnatury>
Mik pisze:
> Witam!
>
> Chciałem się spytać o przyczyny problematycznego odpalania
> silnika z gaźnikiem (Cinquecento, silnik 704). Z jakiegoś powodu, jak
> silnik jest zimny, to muszę kilka razy przekręcić kluczyk, zanim w ogóle
> odpali, a jak odpali, to początkowo chodzi jakby chciał, a nie mógł,
> czasem przygaśnie, a później dopiero odpali.
>
> Taki zestaw pytań mam:)
> 1. Dlaczego przy przekręceniu kluczyka nie odpali od razu, chociaż
> nawet by zgasł za chwilę? Benzyna jest chyba od razu pompowana, ale nie
> odpala
> 2. Czy jest możliwe, że benzyna po prostu w czasie bezruchu spływa do
> zbiornika i zanim pompowana benzyna dotrze do silnika, to troszkę czasu
> minie?
a) zapłon w kiepskim stanie (przewody w.n itd)
b) układ wzbogacania mieszanki (ssanie) źle wyregulowany/uszkodzony
c) brak paliwa w gaźniku w czasie rozruchu (nieszczelności gaźnika)
d) ogólnie zła regulacja gaźnika (za ubogo)
Jeśli problem nasila się wraz ze spadkiem temperatury to a), b), d).
Jeśli wilgotność (np. myjnia) również powoduje problemy, to a)
Jeśli problem pojawia się za każdym razem przy odpalaniu po dłuższym
postoju i niezbyt zależnie od pory roku i podogy, to c).
Jeśli po krótkim postoju śmierdzi benzyna (nie musi kapać) z okolic gaźnika, c)
Jeśli poprawa po odpaleliu następuje bardzo wolno wraz
z nagrzewaniem się silnika, to b) lub d)
Psikając wodą z atomizera można zdiagnozować a)
Analiza spalin pomoże wykryć d)
--
Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogą być niepoważne,
z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części
gts /kropka/ pl | lub całości poglądom ich Autora.
-
Re: zimny silnik+gaźnik | "Kuba \(aka cita\)" <idiota@z.pl>
Mik wrote:
(...)
a jakie tam jest ssanie w tym silniku?
Ręczne, automatyczne?
Moze nie działa?
--
Pozdrawiam
Kuba (aka cita) gg:1461968
www.autoeden.com.pl
www.cita.pl
-
Re: zimny silnik+gaźnik | "Robert_J" <dzidas68@op.pl>
> a jakie tam jest ssanie w tym silniku?
> Ręczne, automatyczne?
W CC700, OIDP nie była automatycznego ssania. Było "półauto", znaczy samo
się wyłączało (jak miało ochotę) :-). Miałem tego twora przez 3 lata, z tym
"nowszym" gaźnikiem. Pełno wężyków i innych gówien, a nikt nie potrafił tego
dobrze wyregulować :-). Na dodatek wężyki bez przerwy się o coś przecierały
i nie działało toto jak trzeba. Niech kolega poszuka, najlepiej "ręcznie"
(wyginając) czy nie ma dziur w tych wężykach. W moim padła też dysza wolnych
obrotów i objawy były prawie takie jak kolega opisuje, z tym że mój całkiem
gasł bez dodania gazu. Dysza jest elektromagnetyczna, wkręcana w gaźnik, i
kosztowała wtedy czapkę pieniędzy :-)